Biała Góra. Siódmy szczyt świata

Zostało ich sześciu. Reszta musiała schodzić. Jeszcze inni pogubili się podczas podejścia. Pierwsza ekspedycja, której udało się wejść na szczyt Dhaulagiri. Sześciu ludzi. I tylko jeden, dwuosobowy namiot. Ścisk jest tak koszmarny, że biorący udział w wyprawie Szerpa Nyima Dordjee wybiera noc na 30-stopniowym mrozie w samym tylko śpiworze.

– Namaste! – pozdrawia nas gromadka umorusanych dzieci.
– Namaste – odpowiadamy zgodnie, zdążywszy nauczyć się już najpopularniejszego chyba z nepalskich słówek.
– Teraz wypocznijcie. Przed wami długa droga. Smacznego – wracający z pól tarasowych ojciec rodziny, w którego domu spędzimy najbliższą noc, częstuje nas
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: