Zobaczyć piękno

Dodano: 01/01/2019

Felieton [Myśli nienowe]

Verdi tworzył „Trubadura” zafascynowany sztuką hiszpańskiego dramaturga Garcii Gutiérreza. Libretto napisał Salvatore Cammarano. Jak słusznie dowodził w swoim sztandarowym leksykonie operowym Piotr Kamiński – ta opera nie daje takiej jasności fabularnych zdarzeń jak choćby „Rigoletto”. Tu wiele zdarzeń jest „relacjonowanych”, opisywanych przez śpiewających bohaterów, a nie pokazywanych bezpośrednio na scenie. Trzeba sobie wyobrażać to, czego nie widać. Wielkość „Il Trovatore” to kaskada muzycznych popisów i przepięknych melodii. Ich piękno porywa, uwodzi, zaczarowuje i nie pozwala prawie odetchnąć już od wstępnego „All’erta! All’erta!” Kapitana Ferrando. Ostatnio miałem okazję obejrzeć nagranie „Trubadura” zarejestrowane w 2015 roku na scenie nowojorskiej Metropolitan Opera. W roli Hrabiego Luny wystąpił znakomity baryton rosyjski Dimitrij Hvorostovski. Śpiewak zmarł w  zeszłym roku. We wspomnianym przedstawieniu zagrał, gdy już wiadomo było, że jest chory na raka
     
55%
pozostało do przeczytania: 45%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze