19 grudnia 2018

Najbardziej bezczelną prowokacją PiS przeciwko szczytowi klimatycznemu wcale nie był rozpoczynający imprezę występ orkiestry górniczej. Tuż przed szczytem Polska wysłała na dziecięcy konkurs Eurowizji Roksanę Węgiel z Podkarpacia. Co gorsza, 13-letnia panna Węgiel ze scholi parafialnej w Jaśle wygrała, pozostawiając w tyle wszystkie konkurentki z bardziej światłych krajów oraz regionów. I jakby było jej mało propagowania niepoprawnych ekologicznie kopalń, to za zwycięstwo podziękowała ze sceny Bogu. A Bóg to zagrożenie dla „europejskich” wartości o wiele poważniejsze od smogu czy globalnego ocieplenia!

13 grudnia po nagraniu „Kulis manipulacji” pojechałem tramwajem na warszawski dworzec, gdzie po nabyciu mniej ważnego biletu kolejowego poszedłem dokonać zakupów o niebo ważniejszych, czyli piwa do pociągu – w sklepie w Alejach Jerozolimskich. Nagle na chodniku pojawiła się niezbyt liczna grupka manifestantów, która zaczęła skandować: „13 grudnia spałeś do południa”. Do południa?! Kłamstwo! Fakt, codziennie sypiam do południa, ale akurat wyjątkowo w dniu nagrywania „Kulasów” wstaję w Poznaniu wcześnie rano, mocno niewyspany, i idę na pociąg! Zakłamane kreatury, ja tu snuję się z bólem głowy, a wy do mnie z takimi oszczerstwami?

Jak doniosły liczne agencje, w niewielkim miasteczku Severance w stanie Kolorado przez 100 lat obowiązywał zakaz rzucania śnieżkami. Ale 9-letni Dan Best postanowił to zmienić i dzięki kampanii chłopca rada miasta uchyliła zakaz. Słusznie, natomiast przypomniała mi się mrożąca krew w żyłach anegdota z dzieciństwa, jak to chłopak z sąsiedniego bloku postanowił lekko zmodyfikować ludowy obyczaj rzucania śnieżkami. Jego sympatyczny dowcip polegał na tym, że śniegiem oblepiał pokaźny kamień. I rzucał nim ze świeżo zbudowanej kładki nad Niestachowską w przejeżdżające samochody, w wyniku czego dopadła go milicja. Jako uczniowie podstawówki rozmawialiśmy o nim z zabobonnym strachem, przemieszanym z niekłamanym...
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: