Sześć sekund... Urodziny zakończone dramatem

Kryminalni [Pechowa noc]

Albert R. świętował urodziny. Niestety, ta noc okazała się najgorszą w jego krótkim życiu – uderzony przez bandziora upadł na jezdnię, a po chwili przejechał po nim samochód. Stało się to w ciągu zaledwie... sześciu sekund! Lekarze wprawdzie uratowali życie chłopaka, ale już nigdy nie wróci on do pełni zdrowia. Przed sądem ruszył niedawno proces Krzysztofa M. i kobiety kierującej autem. Był piłkarzem Warty Poznań, grał w młodzieżowej drużynie klubu z Dębca. Odnosił sukcesy również w jeździe na deskorolce. Miał przed sobą karierę. Na archiwalnych fotografiach widać wysportowanego, uśmiechniętego nastolatka. Są też inne zdjęcia – zrobione niespełna miesiąc temu na sali rozpraw Sądu Okręgowego w Poznaniu. 21-letni Albert R. siedzi na wózku inwalidzkim, wychudzony, jakby nieobecny... Na co dzień nie funkcjonuje samodzielnie. „Po tych urazach, jeśli będzie w stanie cokolwiek sam zrobić, to będzie szczęście dla nas” – przyznał ojciec chłopaka. Co się stało, że młody
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze