Szczyt pychy. Świat odejdzie od konsumpcjonizmu?

Za nami Szczyt Klimatyczny w Katowicach. Dotychczasowa historia tych konferencji pokazuje, że niewiele są one w stanie zmienić, a przez ostatnie ćwierć wieku mimo kolejnych akcji uświadamiających nadal zwiększaliśmy tempo eksploatowania planety. Dalej tak będzie?


Morze Sargassowe to jedno z najbardziej tajemniczych miejsc na ziemi. Ten akwen, leżący na obszarze Oceanu Atlantyckiego, pierwszy opisał Krzysztof Kolumb. Trafił tam w 1492 r. podczas pechowej wyprawy, gdy zamiast dotrzeć do Indii, odkrył Amerykę. Morze to jest wyjątkowe jednak nie z tego powodu, ale dlatego, że to właśnie tam rodzą się węgorze. Mimo że wiemy o tym fenomenie od kilkudziesięciu lat, to nadal nie znamy przyczyn, dla których ryby, które można spotkać również w Polsce, przebywają tysiące km, aby złożyć ikrę właśnie tam. Naukowcy nie potrafią tego jasno wytłumaczyć. Nikt nie wie też, jak węgorze odnajdują drogę do tego miejsca. I na nic tu cała nasza kosmiczna technologia, kompasy, komputery i nawigacja. Te ryby drwią z nauki. Tymczasem do Katowic zjechało 30 tys. ekspertów, którzy wiedzą, jaka będzie pogoda i warunki klimatyczne za… 90 lat.


Klimatolog wie
97 proc. naukowców zajmujących się tematyką klimatu zgadza się co do dwóch tez. Po pierwsze, klimat na ziemi robi się coraz cieplejszy. Po drugie, do występowania tego zjawiska w znacznej mierze przyczynia się człowiek, spalając w ogromnych ilościach paliwa kopalne. Najprościej mówiąc, uwalniane w ten sposób do atmosfery gazy cieplarniane pogłębiają proces tworzenia się czegoś w rodzaju pokrywki, która uniemożliwia oddawanie ciepła przez naszą planetę. Nagrzana przez promienie słoneczne ziemia zaczyna się ocieplać. Według naukowców główne gazy cieplarniane na Ziemi to: para wodna, odpowiedzialna za 36–66 proc. efektu cieplarnianego (z chmurami nawet 85 proc.); dwutlenek węgla (CO2), powodujący 9–26 proc. efektu; metan (CH4) – 4–9 proc. i ozon (O3) – 3–7 proc. W jakim...
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: