Niemiecka słabość do autorytaryzmu

Dodano: 11/12/2018 - Nr 50 z 12 grudnia 2018

Felieton [Okoniem]

The Berlin Pulse to tytuł badań społecznych przeprowadzonych w Niemczech. Obywatele tego kraju byli pytani o tematy związane z polityką zagraniczną. Tak, tak – nie mogło zabraknąć sprawy łamania praworządności w Polsce. Wszak potomkowie wyborców Adolfa Hitlera są szczególnie wrażliwi na kwestię przestrzegania prawa. Aż trzy czwarte z nich uważa, że – i tu cytat – ich kraj powinien zadbać o to, aby takie państwa (czyli my i Węgry) dotknęły sankcje, na przykład poprzez zmniejszenie środków finansowych otrzymywanych z budżetu UE. Jednym słowem, nasi zachodni sąsiedzi nie są w stanie zdzierżyć tego, co się u nas wyrabia – poruszeni wezwaniem europosła Lewandowskiego o tym, że w Warszawie jest gorzej niż w Aleppo, czy wynurzeniami europosłanki Róży Thun o brunatnej Warszawie – chcą dla nas sankcji. Z przytoczonych przed chwilą badań – a cytuję je za „Dziennikiem Gazetą Prawną” – wynika, iż miłujący wolność, kulturę i tolerancję naród niemiecki marzy o pogłębieniu relacji z
     
37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze