Nie odchodzić od wizji Lecha Kaczyńskiego!

Rosja kolejny raz siłą zmienia granice w Europie. Tym razem morskie. Kiedy na początku lat 90. upadało Imperium Zła, w zasadzie od razu towarzyszył temu firmowy znak Sowietów. Zniszczenie, śmierć i terror...

Wojna w Czeczenii, która wybuchła, gdy ta kaukaska republika ogłosiła swoją niepodległość, kosztowała życie prawie 100 tys. ofiar cywilnych. Pod koniec pierwszej z tych wojen zabity został pierwszy czeczeński prezydent Dżochar Dudajew. Zginął od eksplodującej rakiety, którą wystrzelił rosyjski samolot, po tym, jak rosyjska armia namierzyła rozmowę Dudajewa przez telefon satelitarny. Zanim wybuchła kolejna wojna w Czeczenii, nikomu nieznany wcześniej człowiek, Władimir Putin, został premierem Federacji Rosyjskiej. Swoją kampanię prezydencką rozpoczął od słynnych słów: „Terrorystom nie damy spokoju nawet w kiblu”. Jak twierdził były podwładny Putina w FSB Aleksander Litwinienko, autor książki „Wysadzić Rosję”, niezbędnych terrorystów oraz zamachów dostarczyły same rosyjskie służby specjalne. W odpowiedzi na zamachy ruszyła druga wojna w Czeczenii, Putin został prezydentem, a Aleksander Litwinienko zginął w Londynie otruty radioaktywnym polonem. Wkrótce Rosja zaatakowała nastawioną proeuropejsko Gruzję. Agresję jak zwykle przedstawiła jako operację w obronie przyjaciół Rosji z Abchazji i Osetii. Kiedy kolumny tanków zbliżały się do Tbilisi, Lech Kaczyński zorganizował podróż prezydentów do stolicy Gruzji na wiec, w trakcie którego powiedział światu, że „dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a potem być może mój kraj. Polska”. Przeszło rok później prezydent Polski na Westerplatte mówił, patrząc w oczy Władimira Putina, że świat „nie może ulegać imperializmowi”. Minęło 8 miesięcy i Lech Kaczyński zginął w podróży do Katynia, zanim jego samolot zdążył dotknąć tej nieludzkiej ziemi. Cztery lata później Rosja zaatakowała Ukrainę. Zaczęło się na Majdanie w Kijowie, gdzie od kul w niebiańskiej sotni zginęło 99 osób, głównie...
[pozostało do przeczytania 46% tekstu]
Dostęp do artykułów: