Wybić się na niepodległość

Polska i Niemcy  a sprawa ukraińska

Aby zrozumieć obecną sytuację, należy powiedzieć kilka słów o grze politycznej prowadzonej przez ostatnie kilka lat w czworokącie Polska – Ukraina – Rosja – Niemcy. Sprawa ukraińska nie doprowadzi w wymiarze strategicznym do likwidacji prorosyjskich tendencji w Niemczech i zapewne oba państwa rychło się pogodzą, być może nawet kosztem interesów Polski. Taktycznie jednak „na chwilę obecną” Rosję i Niemcy dzieli coraz poważniejszy spór, który rozpoczął się od Polski, a teraz skoncentrował na Ukrainie. Jego historia jest długa i nie ma potrzeby opisywać jego kolejnych etapów, choć warto pamiętać, że począwszy od XIX w. Ukraina była oczkiem w głowie polityki niemieckiej, najpierw Austro-Węgier, a następnie XX-wiecznych Niemiec. Zarówno monarchia habsburska, jak i później Niemcy starały się politycznie rozegrać sprawę ukraińską wobec Rosji, a przede wszystkim przeciwko Polsce. I to na terenie Niemiec skupiła się w latach 30. i 50. XX w. nacjonalistyczna emigracja ukraińska (dopiero w czasach późniejszych najliczniejsze i niezależne od polityki niemieckiej ukraińskie ośrodki emigracyjne powstały w USA i Kanadzie). Te związki budziły zawsze zrozumiałe obawy polityków polskich, ale też potęgowały świadomość, iż bez rozwiązania kwestii ukraińskiej niepodległość Polski zawsze będzie zagrożona.

Europa Środkowa – klucz do Eurazji

W ostatnich kilku latach politykę niemiecką wobec Rosji determinowało dążenie do powstania osi kontynentalnej łączącej Europę i rosyjską Eurazję. Kluczem do tej polityki były z jednej strony interesy gospodarcze obu państw, a z drugiej strategia Niemiec polegająca na przeciwstawieniu się amerykańskiej polityce zagranicznej w wydaniu George’a Busha. To zbliżenie nabrało szczególnego przyspieszenia dzięki dobrym relacjom prezydenta i premiera Rosji Władimira Putina z postkomunistycznymi elitami w Niemczech. Dla wielu Polaków symbolem rosyjsko-...
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: