21 listopada 2018

Jak chodzi o obóz niepodległościowy to było tak, że w czasach rządów PO byli w nim tacy, co całe życie, również prywatne, podporządkowywali temu, by bić się o zwycięstwo PiS. My, sekta smoleńska. Ale oprócz nich na zapleczu działali inni, którzy wyśmiewając owych naiwniaków walczyli o coś zupełnie innego. O to, by po ewentualnym zwycięstwie PiS zająć stanowiska dające wpływy i kasę. Jeśli dzięki układaniu się także z ludźmi PO, to nic nie szkodzi. Skuteczność się liczy! I oni także odnieśli pewne sukcesy. Bez urazy, zawsze tak jest. Ale ilekroć w PiS ci drudzy zaczynają zyskiwać kosztem pierwszych, zaczynają się kłopoty. Te ostatnie są zdaje się być właśnie z tej kategorii.

Oryginalnym osiągnięciem rubryki „Zyziu na koniu Hyziu” jest sformułowanie prawa, zgodnie z którym Pierwsza Dama pięknieje lub brzydnie na portalach plotkarskich zależnie od tego, jakie decyzje podejmuje jej mąż. Szczyty wdzięku udało się jej osiągać, gdy zawetował on reformę sądów. Nie miałem wątpliwości, że ostatnie zdecydowanie lepsze decyzje prezydenta szybko doczekają się odpowiedzi. I nie myliłem się. Pudelek.pl, Pomponik.pl, Party.pl, Plotek.pl i Viva.pl zgodnie doszły do wniosku (za tygodnikiem Tomasza Lisa), że Pierwsza Dama „bywa naprawdę kapryśna”, ponadto jest „apodyktyczna i trudna we współpracy” oraz „ma opinię humorzastej”. Panie prezydencie, w tej sytuacji zawieszam złośliwe atakowanie Pana osoby (do kiedy - sam Pan dobrze wie). A nawet bez owego „zawieszenia” musiałbym przyznać, że orędzie na 11 listopada wygłoszone przez Parę Prezydencką na dwa głosy było naprawdę świetne.

A propos prezydenta, to jako zwolennik członkostwa Polski w UE i przeciwnik Polexitu nie mogę powstrzymać się przed zacytowaniem najlepszego dowcipu, jaki ostatnio słyszałem, gdyż jak wiadomo dla dobrego dowcipu chłop dał się powiesić. Dlaczego w czasie Marszu Niepodległości narodowcy spalili flagę UE? Oczywiście dlatego, że nagle dowiedzieli się o tym, iż prezydent...
[pozostało do przeczytania 64% tekstu]
Dostęp do artykułów: