Domek z kart

Sprawa Amber Gold pokazuje, jak sprawny jest mechanizm propagandowy postkomuny.

Przesłuchanie ostatniego świadka przed komisją śledczą, powołaną do wyjaśnienia tej jednej z największych i najbardziej skandalicznych afer ostatnich lat, w świadomości publicznej nie przyniosło – jak się zdaje – żadnego przełomu. Propagandyści postkomuny powielali pełne zachwytu przekazy na temat zeznań Donalda Tuska, kierowali uwagę wyłącznie na wymiany zdań między członkami komisji a świadkiem, pomijając zupełnie to, co merytorycznie z tego spotkania wynikało. Wielka, dyskwalifikująca kompromitacja Tuska nie wybrzmiała.

Co wynika z prac komisji? Premier Tusk nie
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: