Czas zacząć bitwę o miasta

Ha! Miałem rację. W ubiegłym tygodniu pisałem, iż z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że w Krakowie nici ze zmiany na stanowisku prezydenta miasta (komentarz pisałem jeszcze przed II turą – taka niewdzięczna „szybkość” prasy).

Okazuje się, że pozostawienie Jacka Majchrowskiego na wygniecionym od 16 lat fotelu już niesie ze sobą skutki. W jednym z wywiadów, udzielonym tuż po wyborach, Majchrowski stwierdził niemalże wprost, że nie zamierza przestać betonować miasta, a jak się komuś nie podoba, to niech spada do podkrakowskich gmin, bo on nie widzi praktycznie nic złego w tym, jak dziś funkcjonuje Kraków. Oznacza to więc ni mniej, ni więcej tylko jeszcze
[pozostało do przeczytania 52% tekstu]
Dostęp do artykułów: