Komunisty potrzebują faszysty

Dodano: 13/11/2018 - Nr 46 z 14 listopada 2018

Felieton [Jedziemy]

Ustępująca prezydent Warszawy postanowiła zakazać nam świętowania stulecia niepodległości w czasie dorocznego marszu. To nic nowego. Odkąd Marsz Niepodległości odbył się po raz pierwszy w 2010 roku, stał się dla polskiej lewicy celem regularnych ataków, których stałym elementem było nazywanie jego uczestników faszystami. Kiedy z okazji kolejnych rocznic urodzin państwa polskiego na ulice Warszawy wychodzili Polacy po to, żeby w tych dniach być razem, przyjaciele i redaktorzy „Gazety Wyborczej” wspierali akcję „faszyzm nie przejdzie”, która w założeniu miała blokować Marsz Niepodległości. Rok po roku media salonu III RP stawały na głowie, żeby wydarzenie obrzydzić. Czasem z kuriozalnymi efektami, jak wtedy, kiedy zatroskana o bezpieczeństwo na warszawskich ulicach reporterka TVN oznajmiała na antenie, że w czasie marszu widoczne były hasła, które mogły świadczyć o agresji uczestników. Jako przykład podała: „Bóg Honor Ojczyzna”. Kiedy takie działania nie przyniosły
     
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze