List z ciszy wyborczej do przyszłości

Cicho, cichutko, ciiiii… Piszę ten komentarz w trakcie trwania ciszy wyborczej. Gdybym go gdziekolwiek opublikował, mógłbym dostać karę. No ale ponieważ niniejsze wydanie „GP” ukazuje się już „po wszystkim”, to mogę sobie pisać do woli.

Oczywiście nie wiem, czy w Krakowie doszło do sensacji i wybory na przekór wszystkim i wszystkiemu wygrała Małgorzata Wassermann. Śmiem jednak twierdzić, że się tak nie stało. Jeśli mam rację i wygrał proponowany krakowianom przez Jacka Majchrowskiego „profesorski spokój”, oznacza to kolejne pięć lat sennego, zadymionego smogiem i dymem z cygara, trwania na prezydenckim stolcu. „Profesorski spokój” zobaczyli mieszkańcy Grodu Kraka w pełnej krasie podczas debaty przed II turą wyborów, gdy Jacek Majchrowski przez kilkadziesiąt sekund milczał, nie mogąc odszukać w pomiętych notatkach (ale i w pamięci) pytania, które chciał zadać swojej oponentce. Oponentce, która przez okres przedwyborczej walki dostosowała się do urzędującego prezydenta i w sennej atmosferze w zasadzie ani razu nie nastąpiła mu na odcisk. Jeśli jednak wydarzył się cud i – jak w piosence Maanamu – pojawił się wiatr i rozgonił ciemne, skłębione zasłony dymu i smogu, a Małgorzata Wassermann wygrała te wybory, czeka nas prawdziwe trzęsienie ziemi. Kraków może otrząsnąć się z „profesorskiego spokoju”. Stanąć twarzą w twarz z klikami – deweloperów, miejskich koterii i układów, które trwają pod Wawelem od lat. Złośliwi śmieją się, że gdy Jacek Majchrowski zostawał prezydentem, istniała jeszcze Jugosławia. Jeśli wygrał, to jak w piosence innego krakusa, Grzegorza Turnaua, „nie stanie się nic aż do końca”, tj. przez kolejne pięć lat. I tylko może się okazać, że gdy zakończy kolejną, pięcioletnią kadencję, nie będzie już istnieć na przykład UE albo rozpadnie się Federacja Rosyjska. Era Majchrowskiego to już prawie całe pokolenie. I znów – tym razem jak w piosence Kombi – „każde pokolenie ma własny czas”. Ciekawe, ile potrwa czas pokolenia polityki...
[pozostało do przeczytania 1% tekstu]
Dostęp do artykułów: