List z ciszy wyborczej do przyszłości

Cicho, cichutko, ciiiii… Piszę ten komentarz w trakcie trwania ciszy wyborczej. Gdybym go gdziekolwiek opublikował, mógłbym dostać karę. No ale ponieważ niniejsze wydanie „GP” ukazuje się już „po wszystkim”, to mogę sobie pisać do woli.

Oczywiście nie wiem, czy w Krakowie doszło do sensacji i wybory na przekór wszystkim i wszystkiemu wygrała Małgorzata Wassermann. Śmiem jednak twierdzić, że się tak nie stało. Jeśli mam rację i wygrał proponowany krakowianom przez Jacka Majchrowskiego „profesorski spokój”, oznacza to kolejne pięć lat sennego, zadymionego smogiem i dymem z cygara, trwania na prezydenckim stolcu. „Profesorski spokój” zobaczyli mieszkańcy Grodu
[pozostało do przeczytania 54% tekstu]
Dostęp do artykułów: