Ustawka nad Bosforem. Berlin i Paryż dla interesów Kremla

Dodano: 06/11/2018 - Nr 45 z 7 listopada 2018

Świat [Putin, Erdoğan, Merkel i Macron]

Szczyt stambulski nie przybliżył Syrii do pokoju. Zapowiada krwawą łaźnię. Merkel, ściskając się z przywódcami Rosji i Turcji, legitymizowała ich zbrodnie w Syrii. Obecność Macrona miała zaś tylko sprawić wrażenie, że cała UE to popiera. Spotkanie przywódców Turcji, Rosji, Francji i Niemiec 27 października w Stambule nie przyniosło przełomu. Nie osiągnięto konsensusu w żadnej z istotnych kwestii związanych z konfliktem syryjskim. Wciąż nie wiadomo, jaka ma być przyszłość ostatniej enklawy rebeliantów w Idlib, jak i gdzie dokładnie mają wracać uchodźcy, czy reżim Baszara el-Asada powinien pójść na polityczne ustępstwa, jaką rolę ma odgrywać Iran, pod jakimi warunkami Europa zgodzi się finansować odbudowę Syrii. Odpowiedzi na te pytania, nawet gdyby w Stambule pojawiły się, byłyby warte co najwyżej tyle, ile papier, na którym je spisano. Na szczycie zabrakło bowiem dwóch państw, bez udziału których nie da się nic istotnego w sprawie Syrii ustalić: USA i Iranu. Nawet
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze