Gigantyczne odprawy sędziów SN. Chcą zjeść ciastko i mieć ciastko

Dodano: 30/10/2018 - Nr 44 z 31 października 2018

Kraj [Sąd Najwyższy, nadzwyczajna kasta, pieniądze]

Zamiast przejść w stan spoczynku, sędziowie Sądu Najwyższego wbrew obowiązującym przepisom nie tylko mocno trzymają się swoich posad, ale jeszcze zbili na tym grubą kasę. Jak na razie za ignorowanie porządku prawnego dostali od swojego kierownictwa ponad 3,1 mln zł odpraw, a do tego wypłaty za niewykorzystane urlopy. I choć powrócili do pracy po decyzji TSUE, odpraw już nie zwracają. Jeszcze bardziej zdumiewające jest to, że sama Pierwsza Prezes SN, mimo przejścia w stan spoczynku po 4 lipca, nadal pobiera pełne wynagrodzenie z dodatkami. Sędziom Sądu Najwyższego, którzy na mocy znowelizowanych przepisów przeszli w stan spoczynku, kierownictwo sądu skrzętnie wypłaciło horrendalne odprawy. Po postanowieniu Trybunału Sprawiedliwości UE, które blokuje przepisy ustawy o SN zmieniające zasady przechodzenia sędziów w stan spoczynku, w SN ogłoszono tryumfalny powrót sędziów do pracy.Ponad 100 tysięcy na głowę Ale o zwróceniu otrzymanych odpraw nigdy nie było
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze