Miasto nie może dłużej czekać na zmiany. Kandydatka na prezydenta Krakowa

Dodano: 30/10/2018 - Nr 44 z 31 października 2018

Kraj [Rozmowa przed II turą]

Chcę, aby jak najwięcej krakowian zapoznało się z moim programem i 4 listopada najpierw poszło do urn, a tam oddało na mnie swój głos. Pozostanie w domu oznacza zgodę na taki Kraków, jaki jest w tej chwili – zakorkowany, zatruty smogiem, zabudowywany przez deweloperów – mówi Małgorzata Wassermann. Rozmawia Lidia Lemaniak. __________________ CZYTAJ TEŻ:Praca dla Gdańska, a nie politykowanie. Rozmowa z kandydatem na prezydenta GdańskaBędziemy dumni z naszego miasta. Rozmowa z kandydatem na prezydenta RadomiaMieszkańcy mają dość pustych obietnic. Rozmowa z kandydatką na prezydenta Nowego Sącza __________________Czy wynik, który uzyskała Pani w I turze wyborów na prezydenta Krakowa, jest satysfakcjonujący? Oczywiście, że jestem zadowolona z tego wyniku. To prawie sto dziesięć tysięcy głosów oddanych na mnie, za które serdecznie dziękuje i… proszę o więcej. Taki rezultat to powód do dumy. Analizując wyniki
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze