Rosja: Horror from real Mordor

Wiadomości z kraju wiecznej szczęśliwości, czyli cotygodniowy przegląd ciekawostek z Federacji Rosyjskiej. Od Kaliningradu pod chińską granicę. Od Moskwy do wiosek na Przywołżu.

Na waciki wystarczy
Planowane zwiększenie wydatków na tegoroczną działalność prezydenta Federacji Rosyjskiej oraz jego administracji wzrosło niemal dwukrotnie po poprawkach budżetu federalnego na 2018 r. i wynosi 1,717 mld rubli. Roczny koszt utrzymania Władimira Putina zakłada więc już 11,783 mld rubli na ten cel (czyli ponad 670 mln zł). Opieka nad starszym panem kosztuje?

Do pożaru biegiem marsz!
Pożar jednego z domów w Wołgogradzie stał się powodem do nie lada skandalu i oskarżeń o brak profesjonalizmu tamtejszych strażaków. Okazało się, że najpierw nie odbierali oni zgłoszenia, bo byli zajęci musztrą, potem jak już się zebrali, to po drodze zepsuł im się samochód. A gdyby nawet się nie zepsuł, to i tak byłoby z niego niewiele pożytku, bo nie było w nim wody. Można się tylko pocieszyć, że strażacy z Wołgogradu na pewno pięknie maszerują!

Sam wybrał sobie celę
Przez prawie półtora roku poszukiwano mieszkańca Zielenogradu, który był winny 125 tys. rubli za czynsz. Objęto go zakazem wyjazdów zagranicznych i wysyłano zapytania do banków na temat stanu jego rachunków. Bezskutecznie. Dłużnik odnalazł się sam – przyszedł tylko oznajmić, że pieniędzy jak nie miał, tak nie ma. Za granicę też się nie wybiera, bo osiadł w klasztorze, gdzie pomaga w pracach gospodarczych. Za darmo, dlatego nie posiada dochodów ani mienia. I co tu zrobić z takim świętym człowiekiem? Chyba tylko poprosić, aby modlił się za swoich wierzycieli...

Proste przyjemności
42-letni bezrobotny mieszkaniec Omska włamał się do sklepu i ukradł 48 kg kiełbasy. Część łupu sprzedał, a za zdobyte pieniądze kupił sobie dużo wódki. Tyle, że pił i zakąszał ją kradzioną kiełbasą przez...
[pozostało do przeczytania 31% tekstu]
Dostęp do artykułów: