Trzy śmiertelne zagadki. Rosyjskie służby „sprzątają”?

Wiceszef prokuratury generalnej wiedział niemal wszystko o najbrudniejszych operacjach rosyjskich służb, od katastrofy w Smoleńsku przez pranie pieniędzy w Szwajcarii po ingerowanie w wybory prezydenckie w USA. Spłonął w rozbitym helikopterze. Tydzień później Rosją wstrząsnęła informacja o zabójstwie wysokiej rangą śledczej MSW. To pierwszy taki zamach od 20 lat. Zajmowała się m.in. Aerofłotem, firmą naszpikowaną agentami FSB. Ogromna wiedza na ten temat kosztowała wcześniej życie byłego wicedyrektora rosyjskiego przewoźnika.

Była siódma rano, 10 października br. Ze swego domu w podmoskiewskiej wsi Archangielskoje wyszła podpułkownik Jewgienija Szyszkina, starszy śledczy do szczególnie ważnych spraw w Zarządzie MSW ds. Transportu w Centralnym Okręgu Federalnym. Zabójca czekał przed domem. Kiedy Szyszkina szła do zaparkowanego samochodu, podbiegł i dwa razy z bliska wystrzelił. Jedna z kul trafiła kobietę w szyję. Zmarła na rękach męża. Jeszcze tego samego dnia wieczorem, na osobiste polecenie szefa Komitetu Śledczego Rosji (SKR) Aleksandra Bastrykina, sprawę przejął centralny aparat Komitetu. Powołano sztab dochodzeniowy, do którego weszli operacyjni funkcjonariusze MSW i FSB.

Śledcza
Do FSB trafiły wszystkie materiały, zabrane w dniu śmierci Szyszkiny z jej gabinetu. Ale to nie wszystko. FSB zabrała też materiały dotyczące… próby zabójstwa Szyszkiny. Okazuje się bowiem, że już w nocy z 13 na 14 stycznia podpalono lexusa kobiety. Ktoś rozpowszechniał nieoficjalną wersję, że Szyszkina wcześniej zatrzymała niewinnego mężczyznę i zażądała od niego łapówki za wolność, grożąc, że wrobi go w przemyt narkotyków. I to krewni mężczyzny mieli podpalić auto. Jednak ciekawe, że mimo to śledczy nigdy nie złapali sprawców. Latem tego roku Szyszkina zaczęła dostawać groźby. Potraktowała je na tyle poważnie, że 18-letniemu synowi kazała zamieszkać u przyjaciół. Jednym z pierwszych pytań, na które powinno odpowiedzieć...
[pozostało do przeczytania 75% tekstu]
Dostęp do artykułów: