Trzy śmiertelne zagadki. Rosyjskie służby „sprzątają”?

Dodano: 23/10/2018 - Nr 43 z 24 października 2018

Świat [Rosja]

Wiceszef prokuratury generalnej wiedział niemal wszystko o najbrudniejszych operacjach rosyjskich służb, od katastrofy w Smoleńsku przez pranie pieniędzy w Szwajcarii po ingerowanie w wybory prezydenckie w USA. Spłonął w rozbitym helikopterze. Tydzień później Rosją wstrząsnęła informacja o zabójstwie wysokiej rangą śledczej MSW. To pierwszy taki zamach od 20 lat. Zajmowała się m.in. Aerofłotem, firmą naszpikowaną agentami FSB. Ogromna wiedza na ten temat kosztowała wcześniej życie byłego wicedyrektora rosyjskiego przewoźnika. Była siódma rano, 10 października br. Ze swego domu w podmoskiewskiej wsi Archangielskoje wyszła podpułkownik Jewgienija Szyszkina, starszy śledczy do szczególnie ważnych spraw w Zarządzie MSW ds. Transportu w Centralnym Okręgu Federalnym. Zabójca czekał przed domem. Kiedy Szyszkina szła do zaparkowanego samochodu, podbiegł i dwa razy z bliska wystrzelił. Jedna z kul trafiła kobietę w szyję. Zmarła na rękach męża. Jeszcze tego samego dnia
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze