Zbrodnia w sypialni. Ofiarę znaleźli w internecie

Perfidny sposób wymyśliła para zbrodniarzy, aby znaleźć ofiarę, którą zamierzali okraść. Szukali na portalach mężczyzny preferującego wyuzdany seks. Uznali, że okradziony – ze wstydu – nie zgłosi policji rabunku. Trafili do mieszkania Waldemara M., który nie przeżył tortur.

Mariusz G. ma nieco ponad 40 lat, a sporą część dorosłego życia spędził w więziennej celi, bo nie umiał (nie chciał?!) żyć uczciwie, nie robiąc komuś krzywdy... W przeszłości usłyszał wyrok za spowodowanie śmierci człowieka, miał na sumieniu też inne przestępstwa. Gdy wyszedł na wolność, nie zmienił swojego zachowania. Z kolei młodsza o niemal 10 lat Ewa K., która związała się z recydywistą, była pod jego ogromnym wpływem. Wykonywała – być może ze strachu – polecenia brutalnego mężczyzny. Jej kartoteka karna była dotychczas czysta, nigdy nie złamała prawa, a przynajmniej nie została skazana. Mimo to zgodziła się wziąć udział w napadzie. Bo nie mieli pieniędzy, a pilnie potrzebowali gotówki. W zeszłym roku założyli profil na specyficznym portalu (nazwy celowo nie podajemy), bo będącym skupiskiem ludzi o szczególnych upodobaniach seksualnych. Można tam znaleźć zdjęcia, nagrania, pokazy na żywo o jednoznacznym charakterze, nawiązać kontakt z osobami o podobnych skłonnościach. „Nie uświadczysz w Polsce (a i na świecie trudno szukać) portalu dla dorosłych, który zaoferuje Ci taki ogrom możliwości” – reklamują się administratorzy portalu.

Mariusz i Ewa nie zamierzali jednak brać udziału w takich „zabawach”. Ich cel był inny. „Szukali osób o specyficznych preferencjach seksualnych” – przyznał sędzia podczas uzasadnienia wyroku, który niedawno zapadł. Zamierzali okraść kogoś z tych kręgów. Byli przekonani, że ofiara będzie się wstydziła zgłosić policji rabunek. I dzięki temu pozostaną bezkarni. W pułapkę wpadł 61-letni Waldemar M., samotnie mieszkający mężczyzna, który odpowiedział na ogłoszenie, a podczas internetowych pogawędek nie wyczuł podstępu. I na własne...
[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: