Smog – zadanie na trzy kadencje. „Ciepły dom”, COP24, Lasy Państwowe

Wszyscy cudzymi rękami chcieliby chronić klimat. To nie jest dobre rozwiązanie. Cała polityka klimatyczna powinna być prowadzona na zasadzie dobrowolnego zobowiązania. Polska póki co ma zagwarantowane korzystanie z węgla do 2050 roku. Co będzie później, zobaczymy. Nie możemy dopuścić do gwałtownej dekarbonizacji gospodarki. Mamy energetykę opartą na węglu i jeszcze przez długie lata będziemy ją mieli – mówi minister środowiska Henryk Kowalczyk. Rozmawia Jacek Liziniewicz


Program termomodernizacji domów jednorodzinnych to jeden z głównych punktów „piątki” Mateusza Morawieckiego. Tymczasem program ten znaliśmy jako „Czyste powietrze”, teraz mówimy o „Ciepłym domu”. To jednak dysonans.

Nie ma tutaj sprzeczności. Program przygotowany przez Ministerstwo Środowiska i Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska, który realizują wojewódzkie fundusze ochrony środowiska, to „Czyste powietrze”. Natomiast hasło, którego użył pan premier na konwencji wyborczej, czyli „Ciepły dom” – jest jednym z celów, jaki pragniemy osiągnąć. Chcemy powiedzieć, że każdy, kto skorzysta z programu, będzie miał ciepły dom i jednocześnie mniej zapłaci za ogrzewanie.

Powiedzmy więcej o założeniach programu.

Jego budżet wynosi 103 mld zł, w tym 63,3 mld zł są przewidziane na dotacje, a 39,7 mld zł na pożyczki dla obywateli. Wnioski będą przyjmowane przez 10 lat, a cały program potrwa 12 lat. Nabór wniosków wystartował 19 września. Istotą naszego programu jest to, że kompleksowo traktujemy dom jednorodzinny. A więc proponujemy dofinansowanie do termomodernizacji, czyli ocieplenia ścian, sufitów, wymiany okien i drzwi oraz wymiany źródła ogrzewania na bardziej ekologiczne, czyli piece na gaz, biomasę, ale również upowszechnienie pieców piątej generacji, jeśli chodzi o spalanie węgla.

Jak będą wyglądały limity na inwestycję?

Łączne koszty kwalifikowane to 53 tys. zł. Od...
[pozostało do przeczytania 75% tekstu]
Dostęp do artykułów: