Czas na Orbána. Kolejne państwo UE na celowniku

Dodano: 18/09/2018

Świat [Węgry, art. 7, Bruksela]

Już nie tylko polska reforma sądownictwa jest w Brukseli na cenzurowanym. Sankcje dla Węgier są tak samo mało prawdopodobne jak w wypadku Polski, ale wytykanie palcem kolejnych państw jest idealnym paliwem dla antyunijnych nastrojów.   Wielka niewiadoma negocjacji w sprawie brexitu, kryzys migracyjny przytkany tylko chwilowo daleką od standardów humanitarnych umową z Turcją, szalejące bezrobocie w państwach południa, wzrost radykalnej prawicy w Niemczech, zwycięstwo populistów we Włoszech i wciąż malejące zaufanie do mainstreamowych polityków. Mogłoby się wydawać, że Europa ma wystarczającą liczbę problemów, by nie szukać sobie nowych. Ale europejskie liberalne elity zawsze znajdą miejsce w swoich kalendarzach na krucjatę przeciwko tym, którzy mają czelność odbiegać od ustalonej już lata temu europejskiej ortodoksji. Szczególnie, jeśli do porządku przywołać trzeba państwa nienależące do „starej Unii”. A Węgry i Polska są szczególnym zagrożeniem. Morawiecki i Orbán
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze