Wyspa dziewiczej plaży. Lazurowe wody Zatoki Meksykańskiej

Wyspa jak wulkan gorąca, tudzież ustrojowo przodująca, otoczona jest od północnego zachodu wianuszkiem wysepek i raf koralowych, zwanych Colorados. Wśród nich za najpiękniejszą uważa się Cayo Jutías.

Kiedy po raz pierwszy usłyszałem, jak brzmi nazwa Cayo Jutías, nie mogłem powstrzymać uśmiechu. Przypomniały mi się ponure lata stanu wojennego i napisy „junta juje” na murach... i teraz weź to wytłumacz Kubańczykowi. Na szczęście wystarczyło wyjaśnienie, że nazwa budzi wspomnienia – a skoro z uśmiechem, to miłe, czyż nie?

Cayo Jutías dałoby się przetłumaczyć jako Wyspa Hutii, co z kolei budzi nieodparte skojarzenia ze sławetnym Ogniskiem Zdrowotnym Chutnik. Tymczasem hutia kubańska to gatunek gryzonia, coś pomiędzy szczurem a wiewiórem, wielkości sporego kota. Populacja tego sympatycznego w gruncie rzeczy ssaka ograniczana jest przez apetyt Kubańczyków, którzy przyrządzają zeń smakowity gulasz.

Na wyspę prowadzi droga zbudowana na grobli wśród namorzyn nad Zatoką św. Łucji (Bahia de Santa Lucía). Nad zatoką przycupnęło miasteczko o nazwie, a jakże, Santa Lucía, obdarzone niewielkim portem, zbudowanym do obsługi pobliskich kopalń miedzi w Minas de Matahambre. Podobno zamknięte już kopalnie dziś próbują reaktywować Kanadyjczycy – socjalizm socjalizmem, a biznes biznesem.

Droga na Cayo Jutías wygląda, jakby zbudowano ją w czasach Batisty z myślą o moście na Florydę, a następnie – po rewolucji – profilaktycznie zbombardowano. Mimo to da się przejechać przez dziury i wyboje, a nagrodą jest piękna panorama Zatoki św. Łucji, splątany gąszcz namorzyn oraz na wpół dzikie plaże Wiewiórzej Wyspy (tak ją sobie pozwolę spolszczyć). No właśnie – plaże! Po to tu przyjechałem i nie zawiodłem się. Jest ich tu dość, żeby każdy znalazł sobie wygodne miejsce z preferowanym zakresem odosobnienia. Kto bardziej uparty, może wyruszyć wzdłuż brzegu, aż trafi na zupełne bezludzie. Można także wybrać się na nurkowanie na...
[pozostało do przeczytania 54% tekstu]
Dostęp do artykułów: