Szczęście ofiary zamachu. Podłożył bombę pod auto żony

Agnieszka chciała odejść od męża. Dariusz nie mógł się z tym pogodzić. Dlatego samodzielnie (dzięki informacjom z internetu) skonstruował ładunek wybuchowy i podłożył pod samochód żony. Kobieta miała jednak wyjątkowe szczęście – do eksplozji nie doszło.

O wydarzeniach sprzed nieco ponad roku informowały media w całym kraju, bo bez wątpienia były wyjątkowe. I wywoływały przerażenie… Nie tylko wśród osób, które przez przypadek mogły paść ofiarami rodzinnych kłótni.

Agnieszka to mająca nieco ponad 40 lat nauczycielka w Warlubiu, niewielkiej miejscowości koło Świecia. W poniedziałkowy poranek 12 czerwca pojechała do pracy swoim citroënem berlingo. Bez problemów pokonała drogę z domu przed gmach szkoły i zatrzymała samochód na parkingu. Wysiadła z auta i zamierzała iść na lekcje, ale nagle usłyszała dziwny dźwięk, jakby tykającego zegara. Zaskoczona zaczęła nasłuchiwać, nie mogła jednak zlokalizować, skąd dochodził odgłos. W końcu kucnęła, aby zerknąć pod samochód. I tam ujrzała przymocowany do podwozia pakunek, z którego wystawały kable. Zszokowana pobiegła do szkoły i opowiedziała przełożonym, co zobaczyła. Dyrekcja wezwała policję. Teren natychmiast zabezpieczono, z pobliskich budynków ewakuowano kilkaset osób – nie tylko uczniów, lecz także maluchy z przedszkola. Na miejsce ściągnięto saperów, którzy zabezpieczyli podejrzane urządzenie.

„Pojemnik po płynie do spryskiwaczy z palącą się lampką, a w nim dwa mniejsze: jeden po lodach wypełniony petardami i drugi po soku z nieustaloną masą pirotechniczną” – tak wygląd bomby opisywał „na gorąco” reporter RMF FM. Jak się okazało, nie była to atrapa. Kilka miesięcy później na wojskowej strzelnicy przeprowadzono bowiem eksperyment, w trakcie którego sprawdzono siłę rażenia ładunku podłożonego pod auto nauczycielki. Na filmie opublikowanym przez policję widać wyraźnie, jak po eksplozji słup ognia błyskawicznie ogarnia auto. Przebywająca w środku kobieta nie miałaby żadnych...
[pozostało do przeczytania 59% tekstu]
Dostęp do artykułów: