Czasem coś spaprzą!

Mogą mocno zwiększać swoją wysokość i w sekundę przeistoczyć się w bojową osę. Podczas walki z przestępcami robią to samo z samochodami i budynkami. W specjalnych kombinezonach przenikają struktury molekularne i przestrzenie kwantowe, czyli przestrzeń i czas. Zdarza się, że tam ugrzęzną jak w diabelskiej pułapce.

Film o takich cudakach byłby nie do zniesienia, gdyby nie przypominali nas. Scott Lang przebywa w areszcie domowym z powodu kiksów w dawnych akcjach i stara się zadziwić córkę podczas jej cotygodniowych odwiedzin. Policja pilnuje, żeby nie wychylił z domu nosa, ale dawny szef, dr Hank Pym, wysyła Langa w mikroświat, gdzie zaginęła jego żona. Hanka wspomoże Osa, kumpela z poprzednich akcji, z którą nieśmiało flirtuje.

Laboratorium, z którego startuje się w międzyatomowe podróże, jest obiektem ataków przestępców, nachodzą je też słudzy prawa. Na szczęście można budynek, w którym się mieści, zmniejszać do wielkości podróżnej walizki. Podczas akcji w mieście niszczonym i ratowanym przez naszych supermanów ujawnią się inni bohaterowie: Goliat – dawny współpracownik i konkurent dr Hanka – oraz Duch/mściciel – śliczna dziewczyna o naruszonej strukturze molekularnej.

To brzmi dziwnie, lecz na ekranie plecie się znakomicie, niby krzyżówka kryminału, „Cudownej podróży” i „Łowców duchów”. Scenarzyści popracowali nad drugim planem i dialogami, a efekty zapierają dech. Einstein mówił co prawda, że wizualizacje kwantowych światów nie mają sensu, bo chodzi o matematykę. Animatorzy wiedzą lepiej – ważne są emocje.

W obsadzie gwiazdy, m.in. Michelle Pfeiffer. Warto poczytać w sieci, z jaką powagą fani Marvela komentują film, jak spierają się o przeszłość bohaterów i ich dalsze losy. W kinie czekają, aż przeminą napisy, bo na samym końcu dla cierpliwych będzie niespodzianka. A nawet dwie.


Ant-Man i Osa
Peyton Reed
USA / Wielka Brytania 2018
[pozostało do przeczytania -3% tekstu]
Dostęp do artykułów: