Musimy pokazać światu prawdę

Dodano: 31/07/2018 - Nr 31 z 1 sierpnia 2018

Historia [Powstańca opowieść niezwykła]

Wojna, okupacja, Powstanie – to była najlepsza szkoła życia. Widziałem, jak mój ojciec, stryj, jak moi bliscy pracują i walczą za wolność Polski. To jest przykład, którego nie sposób wymazać z pamięci. Z prof. Juliuszem Kulskim rozmawia Jakub Augustyn MaciejewskiCzy zastanawiał się Pan kiedyś, kim byłby Pan w wolnej Polsce, gdyby nie II wojna światowa? Zawsze chciałem być oficerem Wojska Polskiego, najchętniej kawalerii.No to długo by Pan nie posłużył, bo w 1945 roku kawalerię ostatecznie zlikwidowano. Pozostawały czołgi. Jak miałem 9 lat, to już prowadziłem czołg, mój wuj był starostą bydgoskim i gdy mnie zaprosił do siebie, to zorganizował mi taką rozrywkę. Marynarka wojenna i samoloty mnie nie interesowały.A kim byliby Pańscy koledzy? Możemy dość trafnie przewidywać, że kariera Pańskiego drużynowego, Ludwika Bergera, dalej potoczyłaby się w stronę reżyserii. O tak, on był bardzo ambitny, niezwykle uzdolniony, grał
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze