Klęska wiedzących lepiej

Dodano: 31/07/2018 - Nr 31 z 1 sierpnia 2018

Felieton [Jedziemy]

Jednym z przyjętych dogmatów rzeczywistości postkomunistycznej III RP jest przeświadczenie o wyższości „wiedzących lepiej” elit nad zwykłymi ludźmi. To owe elity wiedziały lepiej, czy „na drzewach zamiast liści mieli wisieć komuniści” (nie mieli), owe elity wiedziały lepiej, czy „na układy nie ma rady” (nie ma, bo nigdy nie było żadnych wydumanych układów), wiedziały też, że tzw. plan Balcerowicza był epokowym osiągnięciem nowej, wspaniałej Rzeczpospolitej, która przy Okrągłym Stole odzyskała wolność. To, że większość Polaków musiała za te bzdury zapłacić cenę wieloletnich upokorzeń, pozostawania bez pracy, emigracji czy dużo poważniejszych życiowych dramatów, nigdy nie miało żadnego znaczenia. Przez całe lata każdy, kto widział dzieci sędziów dostające się na wydziały prawa uczelni wyższych, całe pokolenia w sądach, telewizjach, na aplikacjach sędziowskich, adwokackich i we wszystkich innych publicznych przestrzeniach zarezerwowanych dla pokoleń tych, którzy wiedzą
     
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze