W cieniu III RP zniszczono miliony dokumentów. Akta utracone bezpowrotnie

Wywiad numeru [Archiwa wojskowe, IPN]

Nie mówimy o jednostkowych sprawach. To olbrzymia ilość archiwaliów, można wręcz powiedzieć, że pokaźna część archiwum wojskowego w Polsce została na zawsze zniszczona – mówi dr hab. Sławomir Cenckiewicz., dyrektor Wojskowego Biura Historycznego. Rozmawia Wojciech Mucha.Panie profesorze, Wojskowe Biuro Historyczne ujawniło przypadki bezprawnego niszczenia milionów stron dokumentów w archiwach wojskowych w Gdyni, Nowym Dworze Mazowieckim i Rembertowie. Do niszczenia kluczowych dokumentów dochodziło w latach 2000–2009, a prawdopodobnie i później. Jest Pan zaskoczony tym odkryciem? Jestem zaskoczony nie samym faktem zniszczenia dokumentów, bo tego się mogłem domyślać, ale tym, że robiono to aż do 2009 roku. Przynajmniej na dzisiaj takim stanem wiedzy dysponujemy. Dziwi mnie także to, że sprawcy zostawili sporo śladów tego przemysłowego procederu, oficjalnie podpisując się pod listami brakowania akt, wymieniając tytuły teczek, daty chronologiczne i ilość
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze