Trądem po głowie

Felieton [Myśli nienowe]

„Populistyczny trąd”. W ten sposób wyraził się na temat Włochów prezydent Francji, rozsierdzony faktem, iż Italia nie zgadza się na dalszy udział w przemytniczym interesie, jakim od lat jest „ratowanie imigrantów”. Spotkało się to z natychmiastową, ostrą odpowiedzią najważniejszych osób w państwie włoskim. Wicepremier i szef Movimento Cinque Stelle, Luigi di Maio, uznał takie wypowiedzi za „obraźliwe i nie na miejscu”. Przy czym, musimy wiedzieć, iż ów „trąd populizmu” ma się według głowy państwa francuskiego odnosić do kilku krajów europejskich, w „których nikt nie spodziewałby się, że się znowu pojawi”. A zatem, w domyśle, także do Polski. Prezydent Francji dodał kilka gorzkich słów o „przyjaciołach-sąsiadach”, którzy według niego „mówią najgorsze rzeczy”, a reszta się „do tego przyzwyczaja”. Na takowe dictum odpowiedział ostro minister spraw wewnętrznych Italii Matteo Salvini. Powiedział, że nie będzie przyjmował uwag z ust szefa rządu, który na granicy z Włochami
     
49%
pozostało do przeczytania: 51%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze