20 czerwca 2018

Zyziu na koniu Hyziu

Byłem na zjeździe Klubów „Gazety Polskiej” w Spale. Integrowałem z się z klubem z Essen, ale zdecydowanie liczniejszy od niego był klub z Trinken. Choć klub z Essen był wyjątkowo wartościową częścią klubu z Trinken. Takie polskie zawiłości. Niemiec tego nie zrozumie. „Pojadę do Moskwy, by kontynuować dialog z władzami polskimi” – ogłosił wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans. Zwykłe przejęzyczenie czy freudowski błąd, czyli, jak definiują psychiatrzy, „mimowolne oddziaływanie treści zepchniętych do nieświadomości”? Coś w rodzaju sytuacji, kiedy Radosław Sikorski i Jacek Żakowski mówiąc w radiu o Smoleńsku, znienacka użyli (obaj!) słowa zamach? Ktoś powie, że Timmermans się pomylił, jak każdy z nas wiele razy. Ale czy przejęzyczył się także szef Komisji Europejskiej Jean Claude Juncker, kiedy powiedział: „Mój przyjaciel Władimir Putin – ponieważ jesteśmy przyjaciółmi od lat (…) – został bardzo nieprzyjemnie dotknięty jednym zdaniem prezydenta (USA
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze