Szczyt, którego miało nie być. Jak Trump chce zabrać rakiety Kimowi

Świat [Szczyt USA – Korea Płn.]

Jeśli polityka Donalda Trumpa doprowadzi do zneutralizowania zagrożenia płynącego ze strony Korei Płn., to prezydent-celebryta zapewni sobie miejsce w podręcznikach historii. Nic dziwnego, że liberalne media robią wszystko, by pomniejszyć wagę jego spotkania z Kimem. Zaklęty krąg zawodowych dyplomatów, ekspertów od spraw międzynarodowych i polityków tworzących od lat politykę zagraniczną państw zachodnich przypomina pracującą w dużej firmie państwowej grupę wsparcia informatycznego. Podobieństwo polega na tym, że dla jednych i drugich odpowiedź na większość problemów jest taka sama: nie da się. Gdy pojawia się ktoś, kto tej zasady nie zna i naprawdę próbuje rozwiązać jakiś problem, od początku towarzyszy mu szyderstwo. Ot, wystarczy czekać, aż ignorant otrzyma bolesny cios w czoło za sprawą grabi, na które nadepnie. Gdy znajduje rozwiązanie, w dodatku najczęściej zaskakująco proste, eksperci wieszczą, że za chwilę się wszystko popsuje, a możliwe, że usterka spowoduje
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze