Strategia 4x30. Ameryka chce silniejszego NATO

Świat [Bezpieczeństwo Europy i nie tylko]

Utworzenie nowych dowództw, dalszy wzrost wydatków na obronę, a przede wszystkim zwiększenie sił gotowych do szybkiego wejścia do walki oraz poprawa ich mobilności – takie decyzje zapadły w ostatnim czasie w NATO. Na lipcowym szczycie w Brukseli przywódcy państw Sojuszu mają ostatecznie zatwierdzić kroki, które jeszcze bardziej wzmocnią NATO. Cele są jasne: większe wzmocnienie wschodniej flanki i zwiększenie zdolności odstraszania Rosji. NATO ma łącznie ponad 2 mln żołnierzy, zaś Rosja około 830 tys. Ta gigantyczna przewaga Sojuszu nie przekłada się jednak na rzeczywisty poziom bezpieczeństwa zagrożonej rosyjskim ekspansjonizmem Europy. Aneksja Krymu skłoniła Sojusz do powołania niewielkich sił szybkiego reagowania i rozmieszczenia na wschodniej flance – na zasadzie rotacyjnej – czterech batalionów NATO, wspieranych przez oddziały amerykańskie. Poważnym problemem pozostaje jednak szybkość, z jaką Sojusz jest w stanie przerzucić na wschodnią flankę znaczną siłę
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze