Jak i czym USA handlują z Rosją

Nieskończony czas do namysłu

Sprawa ta dotyczy nas bezpośrednio, albowiem część systemu obrony antyrakietowej miała mieć bazę na terytorium Polski. Mimo to nie widać żadnych sygnałów, by polskie władze (tak jak i władze Rumunii, gdzie również miała znajdować się część systemu obrony) zostały uprzedzone przez Waszyngton o możliwej powyborczej zmianie amerykańskich priorytetów. W związku z tym zostaliśmy potraktowani – tradycyjnie już – jak przedmiot, a nie podmiot polityki zagranicznej. Żadnym pocieszeniem nie może tu być stwierdzenie, że minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski sam zapracował na taką sytuację. To przecież on przed poprzednimi wyborami
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: