Misja Karskiego

Historia [Raport polskiego kuriera]

Gdy w lipcu 1943 r. Jan Karski spotkał się z prezydentem Stanów Zjednoczonych Franklinem Delano Rooseveltem i przekazał mu sporządzone przez siebie raporty z okupowanej Polski, miał nadzieję, iż wypełni się jego najważniejsza misja, której podjął się podczas wojny, oraz że prośby żydowskich organizacji o pomoc spotkają się ze zrozumieniem i natychmiastową reakcją Zachodu. Z narażeniem życia Jan „Karski” Koźlewski zdobywał dane do swoich raportów – dwukrotnie przenikał do warszawskiego getta, dostał się też do niemieckiego obozu tranzytowego w Izbicy. Robił to, aby móc przekazać świadectwo, które umożliwi zaalarmowanie świata o tragedii Holokaustu. I które spowoduje, jak sądził, błyskawiczne podjęcie działań... Jednak mijały kolejne miesiące od przekazania raportów, a te działania nie następowały. A przynajmniej nie w takiej mierze, jak powinny. W każdym razie nota Raczyńskiego, apele polskiego rządu, polskiego państwa podziemnego dotyczące Holokaustu mogły mieć
     
57%
pozostało do przeczytania: 43%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze