Premier po przejściach, Polska z przyszłością

Z jednej strony jest nasz sojusz z USA, gwarantujący nam bezpieczeństwo, ale też związany z aktywnością międzynarodową Ameryki, która przecież realizuje swoje interesy, a z drugiej – nasza współpraca w ramach Wspólnoty. Każdy zapewne dostrzega, że drogi Unii i Ameryki zaczęły się dość mocno rozchodzić i teraz od nas zależy, czy zbudujemy sobie pozycję zwornika, integratora pomiędzy tymi dwoma bytami, czy będziemy w niekomfortowej sytuacji ciągłego manewrowania między nimi. Celem mojego rządu jest bezwzględnie pierwsza z wymienionych opcji. Ona wiąże się także z dużą szansą dla naszego kraju. Na rzecz takiego scenariusza pracujemy – mówi premier Mateusz Morawiecki. Z szefem rządu rozmawiają Katarzyna Gójska i Tomasz Sakiewicz


Można powiedzieć, iż jest Pan premierem po przejściach – zaraz po nominacji doszło do kilku wydarzeń, które wstrząsnęły sceną polityczną w Polsce i wywołały silne turbulencje na arenie międzynarodowej wokół naszego kraju. Jak te problemy zmieniły Pana sposób patrzenia na politykę?

Patrzę na politykę jak na służbę publiczną. To, co się wydarzyło wkrótce po tym, gdy przejąłem stery polskiego rządu, nie zmieniło tej perspektywy. Po prostu są takie momenty, gdy ta służba jest trudniejsza, niekiedy wręcz bardzo trudna, a podejmując wyzwanie, trzeba być przygotowanym na wszystko. Rzeczywiście jest tak, iż przypadło mi w udziale rozbrojenie kilku spraw sporych: artykuł 7, sprawa nowelizacji ustawy o IPN. A dodatkowo sytuacja na świecie mocno się skomplikowała. Ten proces może się zakończyć dla nas korzystnie, ale musimy być niezmiernie czujni i działać w sposób roztropny.

Myśli Pan Premier o rosnącym napięciu między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską?

Dokładnie tak. Proszę zwrócić uwagę, że dziś Polska znalazła się między młotem a kowadłem. Z jednej strony jest nasz sojusz z USA, gwarantujący nam bezpieczeństwo, ale też związany z aktywnością...
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: