Bo miał wspólników i telefon... w zegarku. Wycelował w głowę policjanta

Piotr R. długo szykował ucieczkę z aresztu. Miał drobiazgowy plan, pieniądze, wspólników na wolności... I zdołał zbiec w spektakularny sposób. Krótko jednak cieszył się świeżym powietrzem. Bo nie wziął pod uwagę jednego – że w pościg za nim ruszą „łowcy głów”.

Wydarzenia, które rozegrały się w piątkowe popołudnie 26 maja zeszłego roku, postawiły na nogi policjantów w całej Warszawie. Z konwoju uciekł bowiem przestępca, 43-letni Piotr R., skazywany w przeszłości za liczne oszustwa i fałszerstwa dokumentów. Miał już wyroki na koncie, ale jeszcze toczyły się inne procesy i śledztwa.

Tamtego dnia recydywistę przetransportowano na kolejne przesłuchanie. Nagle w trakcie składania wyjaśnień zaczął się on uskarżać na złe samopoczucie. W efekcie trafił – oczywiście w eskorcie mundurowych – do szpitala. Tam czekał już jego wspólnik, który przekazał oszustowi broń. Ten wycelował lufę pistoletu w głowę konwojenta. I dzięki temu zdołał zbiec.

Media szybko ujawniły sensacyjne okoliczności bandyckiej akcji. Zresztą Komenda Stołeczna Policji potwierdziła, jak doszło do zdarzenia, a na stronie internetowej pojawił się komunikat ujawniający, kim jest zbieg – od tamtej chwili ścigany listem gończym. Wówczas pokazano zdjęcie, podano imię i nazwisko, a także rysopis: wysoki, o krępej, wręcz muskularnej sylwetce, mający ciemne blond włosy ostrzyżone na krótko. Szef warszawskich policjantów wyznaczył nagrodę za pomoc w schwytaniu Piotra R. Wysoką – bo aż 20 tysięcy zł. Pościg, w którym brali udział także słynni „łowcy głów”, trwał nieco ponad tydzień. Początkowo przestępca ukrywał się w Poznaniu, później pojechał do Gdańska. Korzystając z fałszywego belgijskiego dowodu, zameldował się w hotelu. I tam został zatrzymany. Zaskoczony, nie stawiał oporu. Podczas przeszukania wynajętego pokoju zabezpieczono pistolet parabellum oraz zegarek, w którym ukryty był miniaturowy telefon. Później okazało się, że ten gadżet miał kluczowe znaczenie w...
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: