Marsz, marsz Dąbrowski! O powstaniu Legionów we Włoszech

Historia [200. rocznica śmierci Jana Henryka Dąbrowskiego]

„Legiony to żołnierska nuta, Legiony to straceńców los” – śpiewali legioniści Piłsudskiego, jadąc wagonami do miejsc internowania w 1917 r. Beliniacy mieli ze sobą ułańskie czaka. Nawiązywały one kształtem do tych sprzed stu lat, do tych, które mieli na głowach żołnierze Legionów Polskich bijący się o Rzeczpospolitą w blasku napoleońskich orłów. W roku 1912 ukazała drukiem książka znakomitego historyka dr. Mariana Kukiela „Dzieje oręża polskiego w epoce napoleońskiej” – stanowiąca swego rodzaju hołd dla pokolenia Polaków walczących o wolność przy boku Napoleona. Upływała właśnie setna rocznica wojny z Rosją, smutno zakończonej „wojny polskiej”, a przecież jej efektem mogłaby być już wtedy niepodległość. Dwa lata później Kukiel miał współtworzyć Legiony, które rozpoczynały wymarszem Pierwszej Kadrowej z krakowskich Oleandrów bój o niepodległą. To nie przypadek, iż formacje wojskowe, tworzone z inicjatywy Piłsudskiego w Galicji, przyjęły w sierpniu 1914 r. miano
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze