Uważajcie z tymi kibolami

Opinie [Stadion to nie opera]

Ostatnio znowu głośno było o kibicach po tym, jak fani w Poznaniu przerwali mecz Lech–Legia w trakcie ostatniej kolejki ligowej. Pojawiły się płynące z różnych stron głosy, by „zabrać się wreszcie za tych kiboli”. Niektórzy przy tym jakby nagle zapomnieli, że obecna ekipa doszła do władzy także dzięki środowiskom kibicowskim, które mocno kontestowały rządy koalicji PO-PSL. Ta kontestacja przeciągnęła na stronę obecnie rządzących wielu młodych, którzy byli wówczas niezdecydowani. W byle jakiej polskiej piłce to właśnie kibice byli i są najuczciwsi i najbardziej autentyczni, choć czasy niestety nadeszły takie, że spontaniczność przegrywa z reżyserką – także na trybunach stadionów. Kibice poświęcają własne pieniądze i prywatny czas swym ukochanym klubom, choć często postawa piłkarzy na boisku nakazywałaby zająć się czymś innym. Jednak u nas chodzi się na mecze właśnie po to, by wspierać dany klub, a nie ze względu na poziom sportowy, bo ten jest żenujący, co dobitnie
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze