Włamywacz został inwalidą. Ochroniarz skazany, bo strzelał

Kryminalni [Granice obrony koniecznej]

Krzysztof Ł. interweniował, gdy doszło do włamania na osiedlu w Malborku. Zobaczył przestępcę i ruszył w pościg. Padły strzały, jedna z kul trafiła Mariusza W. – złodziej został poważnie ranny, do końca życia będzie jeździł na wózku inwalidzkim. A sąd skazał ochroniarza. Zbliżało się Boże Narodzenie – większość mieszkańców Malborka myślami była już przy wigilijnej kolacji. 22 grudnia 2015 r. nie wszystkim jednak udzieliła się świąteczna atmosfera. Mariusz W. pojawił się na Wielbarku – osiedlu domów jednorodzinnych, zazwyczaj spokojnym zakątku. Młody, 29-letni mężczyzna szukał tam okazji do „zarobku”. Był złodziejem i wypatrywał nieruchomości, której właściciele gdzieś wyjechali. W końcu znalazł cel. Zdołał wejść na teren jednej z posesji. I tym samym popełnił fatalny błąd... Wielbark był bowiem monitorowany przez firmę ochroniarską. Jej pracownicy na co dzień pilnowali, aby mieszkańcy czuli się bezpiecznie. Tamtego dnia szef firmy Krzysztof Ł. – razem z dwoma
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze