Polowanie na „symbol”. Okupacja Sejmu przez niepełnosprawnych

Kraj [Protest, totalna opozycja]

Satrapia, dyktatura, totalitaryzm – od trzech lat opinia publiczna jest karmiona najostrzejszymi z możliwych opiniami na temat rządzącej w Polsce formacji. O tym, że jest zgoła inaczej, może jednak świadczyć trwający kilkadziesiąt dni protest osób niepełnosprawnych. „Przychodzi grupa ludzi do Sejmu, okupuje parlament, utrudnia pracę, ubliża premierowi i posłom. To jest metoda niedopuszczalna, która niszczy demokrację” – to tylko niektóre opinie, które na temat protestu niepełnosprawnych w 2014 r. wypowiedział Stefan Niesiołowski, obecnie członek klubu parlamentarnego PSL-ED. Dziś, cztery lata później, jego opinia diametralnie się zmieniła. Identyczna forma protestu nie tylko stała się akceptowalna, ale jeszcze słyszymy, że „z niepełnosprawnymi jest dzisiaj przyzwoita Polska”.Siły i możliwości Protest osób niepełnosprawnych od kilkudziesięciu dni rozgrzewa emocje obserwatorów politycznych. Wszystko zaczęło się 18 kwietnia. Na zaproszenie Joanny
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze