Ktoś przesypia historię

Felieton [Mucha na dziko]

Niepostrzeżenie mija już piąty miesiąc 2018 r. Cóż, do nieznośnego upływu czasu zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Gorzej, że jest to także piąty miesiąc 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Czas leci, a na razie nici z zapowiadanych na ten rok fajerwerków, których blask miałby przyćmić uroczystości otwarcia i zamknięcia nowożytnych igrzysk olimpijskich, imprez sylwestrowych w XX wieku, dotychczasowych imprez EXPO i dni drukarza od czasów Gutenberga. Tymczasem ktoś z rządzących przetnie gdzieś wstęgę, inny rzuci wieniec, ktoś zapowiada pomniczek w lokalnym parku. Nie żebym od razu deprecjonował wszystkie te lokalne inicjatywy. Siła zawsze wynika z sumy pojedynczych działań. Dużo zapowiadają na przykład kluby „Gazety Polskiej”, które mają najsilniejszą ku temu organizację w Polsce. Tylko że jakoś przykładu „na górze” nie widać. Słyszymy, że powstaną jedno i drugie muzeum. Czy to znaczy, że gdyby nie rocznica, to by nie powstały? Na oficjalnej stronie
     
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze