Ale performance

Felieton [Walka o dusze]

Boże Ciało to jedna z uroczystości, których sensu i znaczenia długo nie pojmowałem. Znałem nauczanie Kościoła, wiedziałem, że doktryna transsubstancjacji jest czymś, co pięknie wyjaśnia znaczenie Eucharystii, ale nie do końca uświadamiałem sobie, dlaczego tak ważne jest, by poza spożywaniem Komunii także adorować Jezusa Eucharystycznego. I dopiero od jakiegoś czasu odkrywam bogactwo tej modlitwy. Modlitwy, która pozostaje trwaniem, a nie jest i nie powinna być zagadywaniem Pana Jezusa. Doskonale ukazał to mój przyjaciel ze Wspólnoty Emmanuel, który wyjaśniał swoim niewierzącym i niepraktykującym kolegom, na czym polega Adoracja. – Wiecie, wchodzę, klękam i się patrzę na Eucharystię – opowiadał. – I co? – pytali. – Nic – brzmiała odpowiedź. – Ale co robisz? – próbowali doprecyzować. – Nic. Siedzę, patrzę, dziękuję za to, że On jest, ale generalnie staram się milczeć – mówił. – To jest dopiero performance – skomentowali mężczyźni. Tak, to jest dopiero performance, w
     
63%
pozostało do przeczytania: 37%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze