Włoskie fusy

Felieton [Myśli nienowe]

W wyniku marcowych wyborów nastąpiło w Italii przetasowanie sił – wygrał blok centroprawicowy – Forza Italia, Lega i Fratelli d’Italia. Jednocześnie najlepszy wynik „monopartyjny” uzyskał Ruch Pięciu Gwiazd, założony przez komika Beppe Grillo. I zaraz potem nastąpił festiwal przepychanek i pomysłów, jak stworzyć rząd. Zakończyło się to kontraktem podpisanym przez wcześniejszych przeciwników – partię prawicową Salviniego i anarchizujący Ruch Pięciu Gwiazd, któremu obecnie przewodniczy Di Maio. Doszło do pęknięcia w bloku prawicowym – Berlusconi się wściekł, nie jest zadowolona Giorgia Meloni z FdI. W końcu na premiera obie dogadane partie wysunęły prawnika, Giuseppe Conte. Co wynika z tego włoskiego bałaganu dla Polski i Europy? Po pierwsze – związki prawicy włoskiej z Putinem zaowocują zniesieniem sankcji nakładanych przez UE na Rosję: Włochy będą je wetować. To jest wpisane w „kontrakt” między powołującymi „rząd zmiany” partiami. Zafascynowanie Rosją i Putinem to
     
51%
pozostało do przeczytania: 49%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze