Przegonić mafię reprywatyzacyjną. Dwie różne wizje rozwoju stolicy

Apeluję do wszystkich ludzi. Jeśli chcecie uczciwej Warszawy, stańcie u mego boku do walki, aby przegonić raz na zawsze z ratusza mafię reprywatyzacyjną! – z Patrykiem Jakim, wiceministrem sprawiedliwości, kandydatem Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy, rozmawiają Wojciech Mucha i Jacek Liziniewicz.


Nie będziemy złośliwi i nie będziemy na początek zadawać pytań w stylu: „Proszę wymienić trzy bataliony walczące w Powstaniu Warszawskim”.
Oczywiście bataliony „Parasol”, „Zośka”, „Gustaw”, „Oaza” etc. Mimo wszystko dziękuję, bo od kilku tygodni jestem odpytywany o najbardziej drobiazgowe szczegóły związane z Warszawą (śmiech).

Rafał Trzaskowski twierdzi, że powinien się Pan wycofać z zasiadania w komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji, bo to rodzi konflikt interesów.
Komisja weryfikacyjna jest instrumentem służącym pomocą zwykłym warszawiakom. Tak długo, jak będę mógł pomagać warszawiakom, tak długo będę chciał tę służbę wypełniać. Z mojej rezygnacji tak naprawdę cieszyłyby się dwie grupy: Platforma Obywatelska i mafia reprywatyzacyjna. Strzelałyby tam szampany, gdybym zrezygnował!

To znaczy, że bez Pana komisja przestałaby funkcjonować?
Gdyby w komisji coś zadziałało nie tak, to obciążałoby to mnie jako pomysłodawcę i twórcę komisji. Dlatego też wolę pilnować wszystkiego do końca. Ponadto siły i chęci do działania dodaje mi to, że mam realne narzędzia, żeby pomagać ludziom. Ale skoro Rafał Trzaskowski stawia sprawę tak, że należałoby rezygnować z dotychczasowych funkcji, to niech sam zrezygnuje z mandatu posła. To taka sama funkcja publiczna jak przewodniczący komisji.

Zasiadanie w komisji to bardziej obciążenie czy jednak atut w kampanii?
Obciążenie czasowe, dające jednak dużo satysfakcji. Za chwilę będziemy wypłacali pierwsze odszkodowania ze środków odebranych mafii. Kilka dni temu wpłynęło 2,5 mln...
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: