Bibi idzie na wojnę. Czy Izrael uderzy w ajatollahów

Apokaliptyczne sceny na granicy ze Strefą Gazy, koncentracja elitarnych oddziałów Hezbollahu na południu Libanu, pierwszy od wielu lat ostrzał pozycji izraelskich przez irańskie rakiety. Państwo żydowskie stanęło na krawędzi wojny – i to wojny na wielu frontach. Wojny, która może być na rękę premierowi Benjaminowi Netanjahu.

Choć w ostatnich dniach najgłośniej o starciach na granicy Izraela ze Strefą Gazy, protestach Palestyńczyków po przeniesieniu ambasady USA do Jerozolimy i związanej z krwawymi wydarzeniami awantury międzynarodowej, to jednak dużo ważniejszy jest inny konflikt zewnętrzny Izraela. Tak blisko bezpośredniego militarnego starcia z Iranem jeszcze chyba nie było. Izraelska armia (IDF) oskarża Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) i szyickie milicje o to, że stanowią bezpośrednie zagrożenie dla państwa żydowskiego. W Syrii ma się znajdować nawet 80 tys. bojowników szyickich wiernych Teheranowi, a na Wzgórza Golan spadły na początku maja po raz pierwszy od wielu lat rakiety. Napięcie wzrosło jeszcze bardziej po tym, jak Donald Trump ogłosił wycofanie się USA z porozumienia atomowego z Iranem. Preludium do otwartej wojny były przeprowadzone w ostatnim czasie powietrzne ataki na irańskie cele w Syrii: 9 kwietnia, 30 kwietnia, 9 maja i 10 maja. Ten ostatni był najpoważniejszym bezpośrednim starciem między siłami Izraela i Iranu w historii oraz najpoważniejszym izraelskim atakiem w Syrii od czasu wojny Jom Kippur z 1973 r. Benjamin „Bibi” Netanjahu ma pełne poparcie Trumpa i neutralność Władimira Putina – teraz nie zawaha się uderzyć na Iran. Sytuacja jest bardzo poważna, a Netanjahu przed pójściem na otwartą wymianę ciosów z ajatollahami może powstrzymać tylko obawa przed wyniszczającą wojną na kilka frontów – krwawe starcia z Palestyńczykami ze Strefy Gazy przysłoniły kryzys z Iranem, Syrią i Libanem.

Strategia Netanjahu
Wzajemna wrogość Iranu i Izraela od dawna jest jednym z czynników...
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: