Bibi idzie na wojnę. Czy Izrael uderzy w ajatollahów

ŚWIAT [Konflikt izraelsko-irański]

Apokaliptyczne sceny na granicy ze Strefą Gazy, koncentracja elitarnych oddziałów Hezbollahu na południu Libanu, pierwszy od wielu lat ostrzał pozycji izraelskich przez irańskie rakiety. Państwo żydowskie stanęło na krawędzi wojny – i to wojny na wielu frontach. Wojny, która może być na rękę premierowi Benjaminowi Netanjahu. Choć w ostatnich dniach najgłośniej o starciach na granicy Izraela ze Strefą Gazy, protestach Palestyńczyków po przeniesieniu ambasady USA do Jerozolimy i związanej z krwawymi wydarzeniami awantury międzynarodowej, to jednak dużo ważniejszy jest inny konflikt zewnętrzny Izraela. Tak blisko bezpośredniego militarnego starcia z Iranem jeszcze chyba nie było. Izraelska armia (IDF) oskarża Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) i szyickie milicje o to, że stanowią bezpośrednie zagrożenie dla państwa żydowskiego. W Syrii ma się znajdować nawet 80 tys. bojowników szyickich wiernych Teheranowi, a na Wzgórza Golan spadły na początku maja po raz
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze