Smoleńsk: Prokuratura ukrywa dowody

Nie ulega więc wątpliwości, że prokuratura ma informacje, których przekazania odmówiła rodzinom ofiar.

Dowody fałszerstwa Rosjan

Cyfrowy rejestrator szybkiego dostępu produkcji warszawskiej firmy ATM PP, typ ATM-QAR/R128ENC, rejestrował to samo co rejestrator pokładowy MŁP 14-5, czyli parametry lotu. Co stoi na przeszkodzie, by opinia publiczna mogła poznać podstawowe informacje dotyczące lotu? Nie są one przecież tajne.

Warto dodać, że zapis danych ze skrzynki ATM jest skompresowany i ma unikalny format, co sprawia, że zmanipulowanie zapisu bez wiedzy producenta jest praktycznie niemożliwe. Warto przypomnieć, że skrzynka ta po katastrofie wróciła do Polski, gdzie dokonano odczytu, lecz potem wysłano ją z powrotem do Moskwy.

Jak mówił nam prof. Jerzy Maryniak (zmarł w ub.r.), emerytowany profesor Wydziału Mechanicznego Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej, według specjalistów najwybitniejszy znawca problemów wypadków lotniczych w Polsce, czarne skrzynki zapisują 64 parametry lotu. Według profesora odczytanie danych z tego typu skrzynki nie jest skomplikowanym zabiegiem. – Bez znajomości parametrów lotu zawartych w drugiej czarnej skrzynce oraz w polskim rejestratorze nie da się posunąć śledztwa do przodu. Do miarodajnej analizy konieczne jest poznanie z rejestratorów lotu całej dynamiki lotu, prędkości i przyspieszenia. Nie znając parametrów lotu nie da się określić trajektorii. W przypadku katastrofy smoleńskiej nieznane są parametry lotu, pracy silnika, sterowania, temperatur, ciśnień. W sumie 64 parametry – mówił nam prof. Maryniak.

Opublikowanie zapisów skrzynki ATM pozwoliłoby na poznanie wszystkich parametrów lotu i umożliwiłoby zweryfikowanie danych otrzymanych od Rosjan. Z parametrów lotu podanych w raporcie MAK wynika np., że dowódca Tu-154 wyłączył autopilota znacznie wcześniej i wyżej, niż wynika to ze stenogramów rozmów w kokpicie. To dowód fałszerstwa zapisów...
[pozostało do przeczytania 50% tekstu]
Dostęp do artykułów: