Zamach na Mundial. Kto może napsuć krwi Putinowi

Gdyby zachodni politycy nie byli hipokrytami, już dawno zbojkotowaliby mistrzostwa świata w piłce nożnej w Rosji – nawet zakazując udziału w nich swoim piłkarzom. I nie za sprawę Skripalów, ale choćby za aneksję Krymu, wojnę w Donbasie, zbrodnie wojenne w Syrii. Bojkotu więc Kreml nie musi się obawiać. Są inne, poważniejsze niebezpieczeństwa czyhające na kolejne po Soczi „igrzyska Putina”.

Sukces wizerunkowy gospodarza Kremla i całego reżimu – to główny polityczny cel organizowanego przez Rosję mundialu. Główny cel ekonomiczny – to zapewnienie wielomilionowych kontraktów firmom należącym do przyjaciół prezydenta. Czyli generalnie to samo, co przy igrzyskach w Soczi. Tyle że tam kasa do podziału była dużo większa – koszt wyniósł 50 mld dolarów. Mundial to „tylko” 14 mld dolarów. Choć – jak zauważył, odpowiedzialny za przygotowania do mundialu wicepremier Arkadij Dworkowicz – suma ta odpowiada jednemu procentowi PKB Rosji. „Mogę stwierdzić, że bez Pucharu Świata nie byłoby w tym momencie wzrostu gospodarczego” – powiedział Dworkowicz (w 2017 r. wzrost wyniósł 1,5 proc. PKB). Rząd liczy na to, że inwestycje w mundial, zwłaszcza w rozbudowę infrastruktury sportowej, transportowej i turystycznej, przyniosą w następnych latach miliardy zysku. Władza woli mówić o pieniądzach, bo politycznie i medialnie wokół imprezy ostatnio nie jest najlepiej. Po zamachu na Skripalów wróciła kwestia bojkotu mundialu. I choć wiadomo, że żaden kraj nie pozwoli sobie na rezygnację jego reprezentacji z udziału w tak popularnej globalnie imprezie, to na pewno zabraknie wielu ważnych gości, których obecność można by propagandowo wykorzystać. Kreml może się obawiać, że mistrzostwa pod tym względem staną się prowincjalną imprezą, na dodatek trudno liczyć na przychylność zachodnich mediów w opisywaniu wydarzeń w Rosji. A przecież są jeszcze problemy związane z bezpieczeństwem turnieju, który odbędzie się w dniach 14 czerwca – 15 lipca w jedenastu miastach rozsianych...
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: