Rudy z Blok Ekipy na komputerze Trzaskowskiego

Felieton [Jedziemy]

Rafał Trzaskowski zarzuca Patrykowi Jakiemu, że to jego „wybryki” spowodują, iż Polska uzyska mniej środków z nowego unijnego budżet i że wszyscy „będziemy musieli za to zapłacić”. Politycy Platformy Obywatelskiej od dawna intensywnie zabiegali o to, aby Polska jak najszybciej znalazła się pod unijnym pręgierzem. Wielokrotnie mówili o tym publicznie w czasie posiedzeń różnych międzynarodowych instytucji. Niegdyś Tajny Współpracownik bezpieki pseudonim „Znak”, dzisiaj eurodeputowany Michał Boni w trakcie jednej z debat, dziękując unijnym urzędnikom za „stanowczość w przedstawianiu wszystkich racji”, prosił o „przybliżenie terminu”, w którym będą zajmować się Polską. Po serii podobnych donosów z troską na temat polskich reform wypowiedziała się również kanclerz Angela Merkel, mówiąc, że w temacie „praworządności w Polsce nie może trzymać języka za zębami”. Wówczas dzisiejszy kandydat na prezydenta Warszawy Rafał Trzaskowski skomentował jej słowa: „Przychodzi taki moment
     
30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze