Bezpieka broni melioracji w Partii Omerty

Felieton [Jedziemy]

W obronie przebywającego za kratami sekretarza generalnego Platformy Obywatelskiej do chwili powstania tego tekstu wystosowane zostały dwa pisemne stanowiska. Pierwsze sygnowane przez byłego prezydenta Lecha Wałęsę, tajnego współpracownika bezpieki komunistycznej ps. Bolek, oraz drugie, przez europarlamentarzystę Platformy Obywatelskiej Michała Boniego, tajnego współpracownika bezpieki komunistycznej ps. Znak. W swoim liście Wałęsa i jego koledzy (wśród nich płaczący ostatnio w Brukseli nad losem ubeków pozbawionych przywilejów emerytalnych były szef MSW Henryk Majewski) uważają, że „upadająca władza chce wywołać strach. Po to wcześniej przejęła wymiar sprawiedliwości, aby móc w sposób nieograniczony siać terror”. Jak twierdzi Wałęsa, „tak należy rozumieć zgodę sejmowej większości na aresztowanie jednego z liderów opozycji Stanisława Gawłowskiego”. Z kolei, z listu Boniego dowiadujemy się, że „wszystkie zarzuty względem Gawłowskiego zdają się być motywowane
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze