Już za tydzień z „Gazetą Polską” film Ewy Stankiewicz „Dopóki żyję”

Pokazuje Pani wypowiedzi europosłów atakujących Viktora Orbána. Padają znamienne słowa jednego z nich: „Europa nie opiera się na wartościach chrześcijańskich”. Włos jeży się na głowie. Ale po obejrzeniu filmu nasuwa się smutne porównanie, że tak jak kiedyś komuna gnębiła Węgry, tak teraz robi to… Europa.

Nie nazwałabym tego w ten sposób. Rzeczywiście w Parlamencie Europejskim rodzi się coś niebezpiecznego. To atak lewicowej ideologii. On przybiera w tej chwili na sile. I ma to znamiona ingerencji w suwerenność, niezależność, wolność i swobodę poglądów. Narzuca taką poprawność polityczną, która jest nachalną lewicową ideologią, nieznoszącą sprzeciwu i posługującą się wrzaskiem. Węgrzy nie dostali dofinansowania z Unii, które było im bardzo potrzebne. To właśnie kara za niepoprawność polityczną. Kojarzę ten stan rzeczy z komuną, w której ideologia była najważniejsza. Nie zgadzam się z taką nachalnością. Nie chcę żyć w środowisku, w którym ktoś narzuca mi, jak mam mówić, myśleć i postępować. Unia musi być środowiskiem wolnych ludzi, którzy się szanują, a nie narzucają swoją wolę, bo są silniejsi. Ta walka Węgier z lewicą w Parlamencie Europejskim prowadzi do przechylenia szali historii i dla nas, Polaków, to też jest ważne. A ponieważ to walka nierówna, musimy wesprzeć Węgry, bo oni nie mogą być sami. Tu decydują się też nasze losy.

Czy ten finał nie jest przesądzony? Dominacja poprawności politycznej, o której Pani mówi, jest ogromna. Trudna do zwalczenia.

Nie. Nie jest przesądzony. Widać to było po święcie niepodległości na Węgrzech. Kilka tysięcy Polaków pojechało do Budapesztu wspierać Węgrów i ci przyjęli nas ze łzami w oczach. Widać, że ludzie oddolnie się organizują. Że mają poczucie wspólnoty.

Natomiast sztuczny organizm niszczący przejawy suwerenności narodów, tak jak robi to PE, nie utrzyma się na dłuższą metę. W tym sensie to może być początek końca Unii Europejskiej. Lewica...
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: