Już za tydzień z „Gazetą Polską” film Ewy Stankiewicz „Dopóki żyję”

Pokazuje Pani wypowiedzi europosłów atakujących Viktora Orbána. Padają znamienne słowa jednego z nich: „Europa nie opiera się na wartościach chrześcijańskich”. Włos jeży się na głowie. Ale po obejrzeniu filmu nasuwa się smutne porównanie, że tak jak kiedyś komuna gnębiła Węgry, tak teraz robi to… Europa. Nie nazwałabym tego w ten sposób. Rzeczywiście w Parlamencie Europejskim rodzi się coś niebezpiecznego. To atak lewicowej ideologii. On przybiera w tej chwili na sile. I ma to znamiona ingerencji w suwerenność, niezależność, wolność i swobodę poglądów. Narzuca taką poprawność polityczną, która jest nachalną lewicową ideologią, nieznoszącą sprzeciwu i posługującą się wrzaskiem. Węgrzy nie dostali dofinansowania z Unii, które było im bardzo potrzebne. To właśnie kara za niepoprawność polityczną. Kojarzę ten stan rzeczy z komuną, w której ideologia była najważniejsza. Nie zgadzam się z taką nachalnością. Nie chcę żyć w środowisku, w którym ktoś narzuca mi, jak mam mówić
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze