O dwojgu takich, co pucz szykowali. Przedwyborczy chaos za wschodnią granicą

Świat [Koniec ukraińskich legend]

Prawie jak Bonnie i Clyde. Prawie, bo to wersja ukraińska, czyli historia niejednoznaczna i powikłana. Ona – z tytułem Bohatera Ukrainy. On – wybawca ukraińskich jeńców. Dziś oboje siedzą za kratami. A dowody są przytłaczające. Potężna wpadka rosyjskiego wywiadu czy świadoma prowokacja, mająca na celu destabilizację sytuacji politycznej na Ukrainie? Do wyborów został rok, więc to pewnie jeszcze nie koniec. Wołodymyr Ruban od kilku lat odgrywał ważną rolę w negocjacjach i wymianie jeńców między Kijowem a władzami okupowanej części Donbasu. Bez udziału jego i jego społecznej organizacji takie cykliczne wymiany byłyby niemożliwe – wyraźnie jego udziału życzył sobie Wiktor Medwedczuk, główny pośrednik między władzami Ukrainy i „republikami ludowymi” oraz Moskwą. To oznaczało, że Ruban ciągle kursował przez linię oddzielającą „republiki ludowe” od terenów kontrolowanych przez legalny rząd ukraiński. 8 marca, podczas kolejnego powrotu z obszaru okupowanego, Ruban został
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze